Nowe życie

with 1 komentarz

Moje życie wywróciło się do góry nogami, przez największe szczęście jakie mnie ostatnio spotkało. Oto nasz Olek:

13.06 o 18:45 wrząc 3080 g przyszedł na świat nasz cudowny Aleksander i wszystko się zmieniło.

Początki były ciężki. Olek spisywał się idealnie ale mama trochę niedomagała. Zaczęło się od sporej anemii…ale oczywiście gojenie się też nie poszło jak bułka z masłem. Pojawiły się małe infekcje. Osłabienie było duże i jakoś nie było widać końca. Nastrój też raczej słaby. Radość z maleństwa połączona z ciągłym martwieniem się „czy dobrze”.

Długo męczyło mnie to że czułam się bezużyteczna. Siedziałam tylko z małym karmiąc go, śpiąc z nim lub go przewijając. Mąż podawał mi jedzenie, wodę itp a ja nie robiłam nic. Nawet z domu było mi ciężko wyjść taka byłam słaba. Koszmar!

Teraz wracam do siebie. Powoli układam sobie dzień w okół mojego szkraba. Wydaje mi się że mam dużo szczęścia i mały jest bardzo grzeczny. Myślę że już nie długo będę mogła poza zajmowaniem się domem ruszyć ponownie blog i YouTube. Mam głowę pełną pomysłów, teraz tylko czas i chęci na realizację są potrzebne.

Jak Tobie minęły pierwsze dwa miesiące życia Twojego dziecka?

Wkrótce podzielę się z wami również moimi przeżyciami z porodu oraz innymi spawami związanymi z dzieciaczkiem w większych szczegółach. Teraz jedynie skrócona wersja tego co było. Poród był jako taki. Raczej nie zniechęcił mnie do chęci posiadania minimum jeszcze jednego dziecka. Jest na co ponarzekać jak przy wszystkim ale najbardziej cieszę się że jesteśmy cali i zdrowi!

Życie z maluchem każdego dnia jest inne, stąd tak długo trwał mój powrót do rzeczywistość. Poznajemy się z Olkiem co raz lepiej, próbuję dziennie czegoś nowego. Planuje już nasze wspólne wideo i zobaczymy co będzie dalej 🙂

Na koniec jeszcze kilka zdjęć od dumnej mamy:

One Response

  1. viktoriiakyzyma
    | Odpowiedz

    MOJE GRATULACJE!!! 😍😘🌹NIECH BÓG BŁOGOSŁAWI NA SZCZĘŚLIWY LOS!
    ŻYCZĘ ZDROWIA WAM I WASZEMU TACIE

Leave a Reply