Remont…

with 11 komentarzy
Remont to dla mnie od pewnego czasu znienawidzone słowo i czynność.
Tak jak obiecałam chce wam przybliżyć moje życie żebyście mogli zobaczyć że nie jestem inna niż wszyscy. Po za wzlotami i upadkami żywieniowymi o których może następnym razem, przydarzają mi się inne rzeczy też. <poprzednio>
W tym tygodniu przydarzył mi się remont. W sumie to nawet nie sam remont ale bardziej jego brak lub złe wykonanie.
Jeżeli śledzisz mojego facebook’a to wiesz że w ten weekend miało się odbyć otwarcie stacjonarnej Poradni Zdrowia. Wszytko jednak uległo zmianie. Zapraszam was na dni otwarte już we wrześniu (7-9) ponieważ na tę chwilę lokal nie jest jeszcze gotowy.
  1. NIGDY nie proś znajomych o wykonywanie dla Ciebie jakichkolwiek prac. Nawet jak mi płacisz masz dużą szanse że się z nimi nie dogadasz i że prace nie zostaną wykonane po Twojej myśli
  2. Zawsze zakładaj poślizg w pracach remontowych. Założyłeś tydzień obsuwy? Dorzuć jeszcze jeden!
  3. Jeżeli masz czas i potrafisz cokolwiek zrobić samodzielnie – zrób to samodzielnie. Nie tylko oszczędzasz pieniądze ale i stres czyli Twoje zdrowie.
  4. Znajdź najsłabsze ogniwo układanki i je wyeliminuj jeżeli to możliwe.
  5. Nie ufaj na słowo. Zawsze sprawdzaj i kontroluj.
To są moje skrócone przemyślenia z tego tygodnia. Są dodatkowo mocno ocenzurowane. Bo obsuwy w remoncie się spodziewałam ale myślałam że dowiem się o niej wcześniej niż wieczór przed otwarciem.
Zamieszczam kilka zdjęć z przed remontu. Może ktoś chciałby oszacować ile może trwać remont takiego lokalu, a ile trwał w moim przypadku 😉
.
.
.
.
.
Mam teraz tylko nadziej że ze względu na przedłużony czas prac lokal będzie tak piękny, schludny i wykończony, że moje nerwy, stracony czas i pieniądze są tego warte.
Dziś jestem na weselu najlepszej przyjaciółki. Myślę że odpocznę trochę od tego bałaganu. Rano mam fryzjera – jak nigdy xD Wczoraj robiłam sobie maseczkę, miałam masaż od męża i odpoczęłam. Pełny relaks. Od poniedziałku mam nadzieje pracować już w swoim cudnym lokalu. Dam wam znać co i jak na facebook’u 😉

11 Responses

  1. […] to nie takie nowe, ale dopiero teraz mam wystarczająco zdjęć żeby się pochwalić. Przy okazji remontu i otwarcia lokalu mogłam w większej skali się nim […]

  2. Ula
    | Odpowiedz

    Remonty potrafią wymęczyć, życzę powodzenia i szybkiego finiszu!

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Mozliwe ze jutro koniec 😉

  3. Magda
    | Odpowiedz

    Najlepiej zawsze byłoby wszystko robić samodzielnie, ale niestety nie każdy ze wszystkim sobie poradzi 🙂

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Wlasnie. Ale ostetecznie duzo zrobilismy sami i dlatego juz konczymy!! 🙂

  4. Sylwia
    | Odpowiedz

    Nie lubię remontów! Jeszcze nie trafiłam na solidnych pracowników, którzy zrobili by wszystko na czas i tak jak chciałam.
    W każdym razie- powodzenia dla Ciebie! 🙂

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Dzieki 🙂 juz w sumie koniec…chyba xD

  5. Nikola Tkacz
    | Odpowiedz

    O tak! Liczyć się z opóźnieniami- zdecydowanie! Jak od razu się ma tę świadomość, to jakoś się człowiek nieco mniej denerwuje.

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      to prawda. dużym problemem była świadomość terminu ukończenia przez fachowca bo czasu miał więcej niż chciał ale… 😉

  6. Anita
    | Odpowiedz

    Taaak te porady są drogocenne. Myślę że w takim miejscu poślizg w terminie jest nieunikniony. Życzę odnowienia tego miejsca, należy mu sie trochę życia.

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      dziękuję. na pewno podzielę się zdjęciami po skończonym remoncie 🙂

Leave a Reply