Rokitnik – ziółko dobre na jesienne przeziębienia.

with 8 komentarzy

Rokitnik zwyczajny, pospolity to gatunek rośliny z rodziny oliwnikowatych. Nazywany bywa także rosyjskim ananasem! Jest to krzew którego owoce przypominają jarzębinę. Występuje w Europie i Azji, aż po Chiny, głównie wzdłuż wybrzeży morskich lub innych źródeł wody.

W Polsce naturalne jego stanowiska znajdują się tylko nad wybrzeżem Bałtyku po ujście Wisły na wschodzie. Zdziczałe formy rosną również w Pieninach i w rejonach upraw, zwykle w obrębie obszarów zurbanizowanych. Często niedoceniana zdrowotnie roślina sadzona jest jako ozdobna oraz w celu umocnienia skarp.

Rokitnik ma wiele zastosowań. Może być jak już wspomniałam używane jako roślina ozdobna ale to nie wszystko. Jest wykorzystywany w kuchni do tworzenia wielu przetworów: dżemów, soków czy przecierów. Wykorzystuje się go w kosmetyce jako dodatek do kremów dla skóry wrażliwej i suchej.

Nas natomiast najbardziej interesują jego właściwości prozdrowotne. Owoc rokitnika są bogate w wiele minerałów i witamin, m.in. witaminy A, E, K, kwas foliowy czy witaminę C (2,4 razy więcej niż czarna porzeczka!). Owoce zawierają również rzadko spotykane  w przyrodzie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe.
Dzięki temu rokitnik ma ogromne zastosowanie w leczeniu wielu schorzeń:
  • wzmacnia odporność organizmu, często stosowany jako wspomaganie lub zapobieganie przeziębieniom
  • ma działanie przeciwbólowe,
  • stosuje się go przy dolegliwościach żołądkowych – goi śluzówkę, wrzody żołądka i dwunastnicy
  • pozytywnie wpływa na układ nerwowy i jest stosowany jako środek antydepresyjny
  • stosuje się do przy chorobach skóry – przyspiesza proces gojenia ran i stymuluje procesy regeneracyjne
  • wspomaga leczenie chorób płuc, wątroby i stawów
  • pomaga przeciwko zaflegmieniu i zapaleniu płuc
  • reguluje krążenie krwi i pomaga w chorobach sercowo-naczyniowych
Można go znaleźć w sklepach zielarskich w różnej formie. Ja ostatnio zakochałam się w ziołach w formie sproszkowanej ze względu na to że codziennie jeden z moich posiłków to koktajl i dodawanie łyżeczki ziółka w proszku nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Akurat rokitnika jeszcze nie mam ale wybieram się za zakupy za nie długo!
Jak tam zdrowie tej jesieni? Co wy sądzicie o rokitniku? Będziecie go stosować w profilaktyce lub leczeniu przeziębień?

8 Responses

  1. Oo, nawet nie wiedziałam, że można kupić rokitnik w proszku 🙂 Słyszałam kiedyś o tej roślinie, ale jeszcze nie wypróbowałam, może skuszę się na tą sproszkowaną wersję 😀

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Fajna sprawa 🙂 polecam 🙂

  2. Joanna
    | Odpowiedz

    Bardzo ciekawe informacje i jakże przydatne jesienią. Lubię naturalne cudeńka!

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Zwlaszcza jesienia 🙂

  3. O proszę, nawet nie wiedziałam, że ma tyle właściwości. Ostatnio widziałam gdzieś dżem z rokitnika. Koniecznie muszę go kupić.

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Tez widzialam 😉 polecam. Na zdrowie 🙂

  4. Ula z prostoofinansach
    | Odpowiedz

    Ciekawe czy miała by szanse rosnąć w ogrodzie na południu Polski. U mnie trochę cieplej niż w Pieninach, pewno trzeba by dużo podlewać, skoro lubi okolice zbiorników wodnych. Zdrowa i ładna roślina. Chyba wraca do łask, coraz częściej można ją kupić przetworzoną.

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Słaby ze mnie ogradnik wiec nie powiem 🙂 wraca do łask zdecydowanie 🙂

Leave a Reply