Aktywność na upały

with 6 komentarzy

Zacznę o tego że jeżeli chodzi o temperatury to jestem bardzo dziwną osobą. Zmarzluch ze mnie niemożliwy. Wszędzie w domu leżą koce żebym w każdej chwili mogła się nimi przykryć. Jednak jak jest tak ciepło, jak było przez parę ostatnich dni, to naprawdę mam ochotę umrzeć.

Zima jest moja ulubiona porą roku. Zwłaszcza ta biała, nie miejska! Natomiast lato to dla mnie dramat. Wszyscy mówią: „Zobacz jak ładnie. Wyjdź na słońce. Opalisz się. Poruszaj się. Trochę witaminy D Ci się przyda. Będzie miło i przyjemnie”.

Ratunku! Nie ma mowy!

Czerwony to ładny kolor, ale nie na ciele. Problem jest taki że trupio blady to też nie rewelacja. Moje „opalanie” kończy się albo niczym albo spalenizną. Kolejna rzecz to to że jak mi zimno to przykryje się kocem albo założę kolejny sweter. Jak mi za gorąco to często nie mam już co z siebie zdjąć. Inna sprawa to klimatyzacja. Niby ratuje nam życie, ale jak tak biegasz z zimnego do ciepłego do zimnego i znowu, to możesz się w końcu przeziębić.

No i co teraz. Przecież to prawda że słońce pomaga w produkcji witaminy D, która jest tak dla nas ważna. To prawda że ruch to zdrowie. No i mimo mojego marudzenia jest na to rozwiązanie!

Więc jak sobie radzić?

  1. Sukienki to strój na lato. Współczuje jedynie panom. Ponieważ nie da się biegać nago po mieście (często nawet to nie pomaga) , więc dobrze dobrany lekki, przewiewny strój musi wystarczyć. Sukienki, spódnice to najlepsze rozwiązanie na upały.

  2. Samo południe to nie czas na spacery. Jeżeli jest bardzo źle zawsze można spacerować późnym popołudniem. Zachody słońca są piękne a i temperatura często bardziej przystępna. Nawet byłam ostatnio na wspaniałym spacerze „po dobranocce”. Tutaj warto pamiętać żeby mieć dodatkowy sweter ze sobą.

  3. Aktywność która daje ochłody. Lato zaczęło się już jakiś czas temu. Z tej okazji otwartych zostało wiele basenów miejskich. Może w takim miejscu ciężko zostać olimpijczykiem i zrobić 100 długości w 10 min, ale można się ochłodzić i chociaż trochę poruszać. Jak nie w basenie to grając w piłkę ze znajomymi i/lub rodziną.

Zachęcam do nie przesiadywania w domu. Mnie się to nadal często zdarza w takie srogie upały. Jednak walczę ze sobą. Proponuje podzielić się ze zdjęciami z letnich wycieczek!

Co wy na to?

6 Responses

  1. blogierka
    | Odpowiedz

    Nie wiem gdzie mieszkasz ale w Wawie od kilku dni mamy raczej jesień i jest zimno- aż zrobiłam zupe krem z cukinii zeby się rozgrzewać 😉

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      To zycze slonca! U mnie w Kato jesieni nie ma ale pogoda jest conajmniej dziwna. Jest cieplo ale słonce nie ma prawie wcale…

  2. Monika Żurawska
    | Odpowiedz

    Ja mam dokładnie tak samo jak Ty, jestem niesamowytym zmarźluchem, ale w lecie jak na dworze jes naprawdę baaardzi gorąco to się po prostu rozpływa.m! Na spacery na południu raczej nie wybieram, ale jakbym była na plaży, to taka porę chętnie bym wybrala, cociaż wiem, że to na opalanie nienajlepsza pora.

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      Och plaza… 🙂 Wczasy mam zaplanowane na wrzesien. Mam nadzieje ze bedzi pogoda! 🙂

  3. Ewelina
    | Odpowiedz

    Mam niedobór słońca i tych upałów. Wcale nie czuję, tego co kilka lat wcześniej. Wtedy rzeczywiście były dni, że nie szło wytrzymać teraz tego nie ma. Za to mam dość deszczów i wiatru. 😉

    • Karolina Niedziela-Kasiarz
      | Odpowiedz

      To też prawda. W ogóle pogoda się zmieniła na gorsze. Nie ma widocznych zmian pór roku. Zima taka ściemniona. Wiosna jakby wcale. Dziś już nie ma słońca, ale tez nie pada. To jest w ogóle okropna pogoda…takie czekanie na deszcz w duchocie bez słońca 😐

Leave a Reply