Zrobiłam swój dezodorant. To działa!

with Brak komentarzy

Lato w pełni, upały są nieziemskie, a mnie skończył się antyperspirant. Co robić – kupić? Nie! Zrobię własny.

Od dawna zbierałam się, żeby zrobić swój dezodorant. Zależało mi, żeby nie miał aluminium, żeby był naturalny, w miarę możliwości tani, ekologiczny i mało odpadowy. Szczerze nawet nie pamiętam gdzie dokładnie na instagramie znalazłam ten przepis. Trochę wątpię, że tak wyglądał oryginał, a swój zrobiłam bardziej na oko, ale oto i instrukcja jak zrobić swoją maść anty potną.

Przepis:

  • 1 miarka oleju kokosowego
  • 1 miarka sody oczyszczonej
  • 1 miarka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • kilka kropel (1-3 zależy jaka duża porcja) olejków eterycznych:
    • z drzewa herbacianego – antybakteryjnie
    • z drzewa różanego – delikatny naturalny antyperspirant
    • miętowego – moja preferencja zapachowa

Stosuje to cacko już ponad tydzień i jestem zadowolona.

Nie jest to antyperspirant działający 48h jak te sklepowe, ale działa. Następnym razem wybiorę jakąś inną kompozycję zapachową, bo na tę chwilę jest nie w pełni satysfakcjonujaca. Co do konsystencji na razie nie jestem pewna. Pogoda nas nie rozpieszcza ostatnio i jest mega ciepło, więc mój dezodorant jest dość płynny. Kilka razy dosypałam po trochę sody i skrobi, ale boje się że będzie za twardy jak zrobi się chłodniej.

Najbardziej cieszy mnie fakt, że już nie martwię się jak mój synek dotyka mnie pod pachą (a to ostatnio okazuje się jakaś super zabawa), że muszę lecieć myć mu rączki i żeby przypadkiem nie zjadł tego świństwa, które kupiłam w sklepie.

Jakiego Ty używasz dezodorantu?

Teraz zacznie się kolejny wielki test, ponieważ również mojemu mężowi właśnie skończył się antyperspirant, więc i on przerzuca się na wersję less waste.

Jakie inne kosmetyki DIY powinnam przetestować?

Leave a Reply