Analiza kolorystyczna

with Brak komentarzy

Na święta mój mąż z niewielką podpowiedzią zorganizował mi analizę kolorystyczną. Święta już troszkę za nami ale tak wyszło, że dopiero wczoraj mogłam pojechać się zanalizować. Wyszło że jestem latem.

 

Agatę Stencel poznałam na super spotkaniach Kobiet Niezależnych w Katowicach. Są to przyjemnie spotkania w kameralnym gronie, gdzie urządzamy sobie pogaduchy na każdy temat. Od słowa do słowa okazało się że Agata jest stylistką i od wielu lat już zajmuje się analizą kolorystyczną. Nie był to pierwszy raz kiedy o tym słyszałam więc od razu postanowiłam się do niej wybrać, a że był grudzień to pomyślałam o tym że to świetny pomysł na prezent.

Jestem już po analizie i okazało się że mój typ to lato (z mikro dodatkiem zimy). Co to znaczy? Coś całkiem innego niż myślałam do tej pory…:

 

Najbardziej pasują do mnie jasne i zimne kolory plus kobaltowy, który jest jednym z podstawowych kolorów zimy. Moim ulubionym kolorem z tych dopasowywanych był pudrowy różowy, no i własnie ten kobalt! Oczywiście okazało się że prawie nic takiego nie mam w szafie ale planuję to wkrótce zmienić.

Całe wydarzenie wygląda dość śmiesznie. Strasznie żałuje, że w tej całej ekscytacji zapomniałam zrobić zdjęcia! Siadasz przed lustrem. Na głowę zakładają Ci biały czepek, a pod szyją wiążę wielki biały śliniaczek. Tak przygotowana (nie pomalowana) zaczynasz analizę, która polega na tym że stylistka zakłada Ci na szyje chusty w różnych kolorach. Od razu widać po twarzy, które kolory najlepiej Ci pasują. Na koniec dostajesz karnecik ze swoimi kolorami i jesteś gotowa na zakupy (najlepiej też ze stylistką)!

Każdej kobiecie polecam wybrać się na taką analizę. Na prawdę widać różnice, a kolory mogą zdziałać cuda. Dobrze dobrany kolor może odebrać Ci kilka lat ale też „wyretuszować” oznaki zmęczenia czy nawet chorobę.

 

Czy któraś z was była już na takiej analizie? Jaki typem jesteś?

 

Leave a Reply